Poznań 2016 - Trela czekał pięć lat

pią, 7 października 2016 godz. 14:02:37 skomentuj drifting
Tagi: paweł trela, dmp

fot. Sławek Bogdański

Pierwszy weekend października na Torze Poznań upłynął pod znakiem powrotów. Po dwóch latach Driftingowe Mistrzostwa Polski wróciły do stolicy Wielkopolski, natomiast po pięciu latach na szczyt wrócił Paweł Trela, zapewniając sobie mistrzowską koronę na jedną rundę przed końcem cyklu.

Trela już w sobotę udowodnił, że cel na ten weekend jest tylko jeden. Z wynikiem 89,99pkt zwyciężył w kwalifikacjach, pokonując o zaledwie 0,06pkt Pawła Korpulińskiego. Podium uzupełnił Wojtek Goździewicz (85,42pkt). Najwyższy v-max zmierzono Jakubowi Królowi, 124km/h.

Pierwsza siódemka kwalifikacji z automatu przeszła do TOP16. Na tym szczeblu Trela rozpoczął od zwycięstwa nad Bartoszem Pełką. Maciej Jarkiewicz pokonał najszybszego dzień wcześniej Króla, a Robert Podleś okazał się lepszy od Jacka Popiołka. Mateusz Fijał uległ Dawidowi Sposobowi, a Adrian Zatoń musiał uznać wyższość Korpulińskiego. Najgroźniejszy rywal Treli w generalce, Marek Wartałowicz pokonał Marcina Banowicza. Kolejny powrót w Poznaniu stanowił Michał Mikołajczak, ostatnio regularnie oglądany w 2011 roku. Popularny Siwy w równie popularnej, pomarańczowej E30 przegrał swój pojedynek z Wojtkiem Goździewiczem. Ostatnią parę TOP16 utworzyli Jakubowie: Stępień i Biedrzycki. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł kierowca żółtego Nissana.

W TOP8 Trela pokonał Jarkiewicza, natomiast Podleś Sposoba. Z marzeniami o mistrzowskim tytule pożegnali się zarówno Wartałowicz, który odpadł w pojedynku z Korpulińskim, jak i Goździewicz, pokonany przez Stępnia.

Już jako Mistrz Polski, w TOP4 Trela nie postawił kropki nad „i”, przegrywając z Podlesiem. Korpuliński natomiast musiał uznać wyższość Stępnia. W finale B Korpuliński ograł popularnego Trolla, a pierwsze zwycięstwo w karierze świętował Jakub Stępień, w finale A lepszy od Roberta Podlesia, który zajmując drugie miejsce zanotował najlepszy wynik w karierze.

W klasie Challenge najdokładniejszy w sobotę okazał się debiutant na torze, Mikołał Zakrzewski (85,08pkt). Drugi był Bartek Rosiak (81,97pkt), a trzeci Łukasz Wilczek (79,10pkt).

Podczas niedzielnych finałów w TOP8 Zakrzewski pokonał Daniela Dudę, a Rafał Podbielski Mateusza Pacha. Najmłodszy w stawce Jaś Borawski uległ Krystianowi Lechowi. Bartosz Ostałowski odpadł w pojedynku z Sebastianem Szymańskim, jednak dla kierowcy Skyline’a jest to i tak najlepszy wynik w sezonie.

W TOP4, „żółtodziób” Zakrzewski wygrał kolejny pojedynek, tym razem z Podbielskim, natomiast Lech zostawił w pokonanym polu Szymańskiego. Walka o trzecie miejsce rozegrała się pomiędzy Podbielskim i Szymańskim, a ostatecznie to Podbielski stanął na najniższym stopniu podium. W ostatnim pojedynku dnia klasy Challenge, Zakrzewski znalazł swojego pogromcę w postaci Lecha, dla którego był to pierwszy zwycięski szampan w historii jego startów.

fot. Sławek Bogdański