Przygoński bije rekord

pon, 2 września 2013 godz. 16:48:44 skomentuj drifting
Tagi: przygonski

Kuba Przygoński | Fot. P. KucharskiKuba Przygoński z ORLEN Team, jeden z najbardziej utalentowanych motocyklistów rajdowych na świecie, podejmie próbę pobicia światowego rekordu Guinnessa prędkości w drifcie. Jutro na byłym lotnisku wojskowym w Białej Podlaskiej spróbuje pokonać barierę 179,6 km/godz. w jeździe bokiem i ustanowić nowy rekord.

Zgodnie z zasadami bicia rekordu Guinnessa, kierowca musi wprowadzić auto w drift przy prędkości co najmniej 179,6 km/godz. i przejechać odcinek pomiarowy o długości 50 metrów samochodem wychylonym o minimum 30 stopni. Parametry prędkości i kąt wychylenia auta rejestrowane będą przez specjalnie zainstalowane wewnątrz urządzenie (tzw. driftbox), będące driftową czarną skrzynką. Nad prawidłowym przebiegiem próby czuwać będzie przedstawiciel Guinness World Record. Aktualny światowy rekord Guinnessa prędkości jazdy w drifcie należy do Holendra Larsa Verbraekena. Został ustanowiony rok temu
w Niemczech.

W celu zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa podczas próby niezbędny jest odcinek rozbiegowy o długości co najmniej 1000 m oraz pas szerokości 50 m na wejście w drift i uzyskanie odpowiedniego kąta wychylenia samochodu. Dawne lotnisko wojskowe w Białej Podlaskiej jest jednym z niewielu miejsc w Polsce, które spełniają tego typu wymagania.

Kuba Przygoński, czterokrotny uczestnik Dakar Rally, do którego należy najlepszy wynik wśród polskich motocyklistów w tym rajdzie (8 miejsce w 2010 roku) to również utalentowany drifter rywalizujący od lat w krajowych zawodach. Na potrzeby m.in. bicia rekordu Guinnessa zbudował w tym roku prawdziwe monstrum - Toyotę GT86 o mocy ponad tysiąca koni mechanicznych.

- Drifting obok jazdy motocyklem po piaskach pustyni, to moja druga motoryzacyjna pasja - mówi Kuba Przygoński. - Nie da się porównać tych dwóch dyscyplin, ale obie gwarantują olbrzymią dawkę adrenaliny zarówno nam, kierowcom, jak i kibicom. O pobiciu rekordu Guinnessa w drifcie myślałem
od dawna, ale dopiero teraz dysponuję odpowiednim sprzętem. Lotnisko w Białej Podlaskiej jest do tego celu idealne - długa prosta, odpowiednia nawierzchnia i szeroki pas startowy. Będzie naprawdę szybko!

- Próba bicia rekordu w drifcie to test generalny przed edycją specjalną VERVA Street Racing, w ramach której odbędzie się pierwsza polska edycja najpopularniejszego show motoryzacyjnego na świecie - Top Gear Live. Wydarzenie poprowadzą Jeremy Clarkson, James May i Richard Hammond. Obok gwiazd światowego formatu, 21 września na Stadionie Narodowym w Warszawie zobaczymy również m.in. driftującego Kubę Przygońskiego - tłumaczy Leszek Kurnicki, Dyrektor Wykonawczy ds. Marketingu PKN ORLEN.

Kuba Przygoński | Fot. P. Kucharski

Fot. P Kucharski